Jak Wietnamczycy żegnają swoich bliskich?

Każdy na swój własny sposób przeżywa odejście bliskiej osoby. W wielu kulturach uroczystości pogrzebowe często bardzo różnią się od siebie. Warto bliżej przyjrzeć się temu, w jaki sposób Wietnamczycy żegnają swoich bliskich, bowiem jest to wyjątkowo wzruszające. I nie chodzi tutaj wyłącznie o kwestię pogrzebu, ale o to, co dzieje się przed nim jak i długi czas po.

 

Przed pogrzebem

W Wietnamie uroczystości żałobne trwają aż trzy dni. Wietnamczycy wierzą bowiem, iż dopiero właśnie po owych trzech dniach dusza opuszcza ciało. Przez cały ten czas orkiestra gra muzykę żałobną, wykonywany jest monotonny śpiew, płoną kadzidełka. Muszą płonąć cały czas, bo w przeciwnym wypadku łączność ze zmarłym zostanie utracona. O śmierci danego człowieka informowana jest nie tylko najbliższa rodzina, ale też wszyscy sąsiedzi i znajomi. Musi stać się to jak najszybciej, aby wszyscy oni mogli wspólnie zgromadzić się.


Pogrzeb

 

To, kiedy zmarłego można pochować, określa wróżbita. Osobę zmarłą ubiera się w jej najlepszy strój, a obok niej składa się rzeczy osobiste. Do ust (pomiędzy zęby) wkładana jest moneta bądź kawałek złota. Ważnym elementem jest ołtarz ze zdjęciem zmarłego, kwiatami, świecami oraz naczyniem z kadzidełkami. Wszyscy bliscy modlą się i zapalają kadzidełka, a przed trumną składają między innymi pieniądze czy owoce. Ważne jest to, aby przejść dookoła trumny i po raz ostatni zobaczyć zmarłą osobę. Ciekawostką jest, iż w Wietnamie kolorem żałoby jest biel, nie zaś czerń.

 

Pierwszą osobą w kondukcie pogrzebowym jest najbliższa osoba zmarłego. Niesie ona w rękach zdjęcie zmarłego. Za trumną idzie najbliższa rodzina, za nimi przyjaciele, a jeszcze dalej znajomi. Należy zachować tę hierarchię. Tak naprawdę nie ma znaczenia to, gdzie zmarły zostanie pochowany, równie dobrze za miejsce spoczynku można wybrać las czy pole.

 

Po pogrzebie

 

Podobnie jak w Polsce, po pogrzebie przychodzi czas na stypę. W ten sposób najbliższa rodzina zmarłego dziękuje pozostałym za przybycie na pogrzeb. Po trzech dniach od chwili pogrzebu należy przyjść na grób zmarłego i zaprosić go na posiłek do domu. Dokładnie przez 49 dni od chwili śmierci bliskiej osoby na ołtarzu należy stawiać miseczkę z ryżem. Na ów 49 dzień ponownie gromadzi się najbliższa rodzina i przyjaciele na uroczystość. Spotkanie to ma na celu pokazanie zmarłemu, iż wszyscy jego bliscy pamiętają o nim. Dopiero w równe 100 dni od śmierci usuwa się ołtarz zmarłego. Setny dzień zwany jest także „końcem łez”.

 

Wszystkie te rytuały sprawiają, iż naprawdę mocno, dogłębnie można przeżyć śmierć ukochanej osoby. Jest to czas na refleksję i uporanie się ze stratą. Przez kolejne sto dni szczególnie intensywnie myśli się o tym, który odszedł. To sprawia, że pamięć o zmarłym jest rzeczywiście pielęgnowana.

Kategorie: Wietnam,